Artur drugi w najtrudniejszym maratonie w kraju!
W weekend spora część teamu spotkała się w Schronisku Pasterka, gdzie w sobotę odbył się najtrudniejszy maraton w naszym pięknym kraju - Maraton Gór Stołowych, siódma edycja cyklu Salomon Trail Running.
Trasę długości 42km zaprojektował Piotrek Hercog, Marcin, Darek i Dymek ją oznaczyli, a na starcie mieli stanąć tylko ci, którzy nie mieli kontuzji lub nie startowali tuż przed, czyli Kasia i Artur.

Trzydziestostopniowy upał mocno dał się we znaki w sumie ponad 100 zawodnikom. Bezchmurne niebo na starcie przed schroniskiem wróżyło, że nie tylko trudna technicznie trasa będzie wyzwaniem dla biegaczy. I tak się stało - już na pierwszych kilometrach stawka bardzo się rozciągnęła. Trasa po 10 km wchodziła w bardziej zacienioną część po stronie czeskiej - Kovarową Dolinę z monumentalnymi, nawet 70 metrowymi skałami. Ten odcinek należał do jednych z bardziej wyczerpujących: cały czas pod górę, po skałach i korzeniach, a czasem także po schodach wykutych w przejściach pod gigantycznymi kamieniami.


Walkę ze słońcem kilka osób już na półmetku przypłaciło wycofaniem się z trasy. Wśród nich, tylko że nie z powodu odwodnienia, znalazła się Kasia, która kilka kilometrów po starcie skręciła kostkę... Pozostali mieli okazję dotrzeć do urokliwych Błędnych Skał a na wycieńczającym finiszu pokonać słynne 665 schodów z Karłowa na szczyt Szczelińca Wielkiego. Tam czekała meta, fanfary i zimne piwo :)


W zawodach, które bez wątpienia stały się najtrudniejszym maratonem w Polsce, drugie miejsce z czasem 4h 54 min (tak, było tak ciężko...) zajął Artur!!! Po zwycięstwie w Sudeckiej Setce to już jego drugie pudło na długim dystansie w ostatnim czasie.... Ciekawe, co się będzie działo dalej ;)
Więcej o samych zawodach można poczytać na stronie TrailRunning. Kolejne biegi z cyklu Salomona odbędą się 15 sierpnia (Bieg o Złote Kierpce w Karpaczu) i 4 września (Gorce Maraton w Nowym Targu), a na razie więcej zdjęć naszego duetu foto do pooglądania.









Fotografie: Monika Strojny i Piotrek Kosmala